Wiosna za pasem…

Fala arktycznych mrozów jaka przewinęła się nad naszym krajem budzi niepokój. Trudno dzisiaj ocenić skutki, szczególnie wobec tego, że oziminy nie były dostatecznie osłonięte pokrywą śnieżną. Taki już nasz rolniczy los, niepokój i troska towarzyszą nam w codziennej pracy. Nigdy nie możemy być pewni ostatecznego jej efektu. Nawet gdy wkładając serce, całe swoje umiejętności jesteśmy przekonani, że powinno być dobrze, jednak aura potrafi zniszczyć wszystko. Oby tym razem niskie temperatury nie przetrzebiły naszych upraw. Zawsze podkreślam, że przyroda, rośliny które uprawiamy są mądrzejsze od nas, same bronią się przed skutkami. Zresztą podobnie jak każdy z nas. Trzeba być dobrej myśli, trzeba siadać na ciągniki i pieścić swoje uprawy. Nawozić, chronić przed chwastami i szkodnikami by za kilka miesięcy zbierać owoce swojej pracy. Swoje słowa kieruję do Was szczególnie w obliczu znaczących obniżek cen na płody rolne. Ta sytuacja wymusza na nas pracę z kalkulatorem w ręku. Zachęcam by maszynka do liczenia leżała w każdym ciągniku i byście po nią sięgali planując zabiegi tej wiosny. Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że kilka lat temu ostrzegałem rolników kupujących grunty w nieracjonalnie wysokich cenach o potencjalnych skutkach tamtych decyzji. O obciążeniach na wiele lat, o perspektywie spadku cen ziemi, ale też uwzględnianiu w planach finansowych znacząco niższych cen zbóż i rzepaku. I dzisiaj wcale się nie cieszę, że miałem rację. Wcale nie jestem zadowolony z tego faktu, że przewidziałem skutki tamtych decyzji. Myślę, że skończył się w rolnictwie czas radosnej twórczości, kupowania maszyn i ziemi dla samego faktu posiadania. W perspektywie kolejnych zmian, wielce prawdopodobnego zmniejszenia dopłat bezpośrednich po 2020 roku trzeba naprawdę racjonalnie prowadzić nasze gospodarstwa. Zwrócę jeszcze uwagę na jeden rzadko zauważany i praktycznie nie uwzględniane w planowaniu zjawisko. Zmiana pokoleniowa wkroczy na dolnośląską wieś szybciej niż nam się wydaje. Gdzieś w przyszłości jawi mi się czarny scenariusz braku rąk do pracy w rolnictwie. Gdy do tego dodamy niechęć, wręcz wrogość nowych mieszkańców, a nawet „byłych rolników” do osób pracujących na roli, ogarnia mnie przerażenie. Bo przecież wcale nie minęło tak dużo czasu, a rolnictwo jest rugowane ze wsi. Coraz częstsze, a prawie powszechne są odmowy wydawania pozwoleń na budowę obór, chlewni czy nawet małych biogazowni utylizujących odpady z gospodarstw. Taka bezmyślna, niespotykana w innych krajach europejskich praktyka niszczenia gospodarstw przez zakazy, ograniczenia. W miejscach gdzie od setek lat produkowano żywność mają teraz być enklawy spokoju, ciszy i grillowania. Katastrofa … z jednej strony coraz większe zapotrzebowanie na dobrą, zdrową i ekologiczna żywność, a z drugiej wyeliminowanie rolników z miejsca pracy. Stąd nasza akcja ochrony produkcji rolniczej, bo ROLNICTWO to PRACA!!! NIE WYBRYK. Zachęcam do wspierania naszych działań, do dania odporu próbom zlikwidowania naszych gospodarstw. Nie przyglądajmy się temu biernie bo za kilka lub co najwyżej kilkanaście lat rolnicy ze wsi zostaną całkowicie wyrugowani, a żywność na nasze stoły będzie trafiała z Ukrainy czy Kazachstanu. Wszystko jednak jest w naszych rękach, a szczególnie w naszych głowach i sercach.

Wkroczyliśmy w jedną z najtrudniejszych, jeżeli nie najtrudniejszą akcję wypełniania wniosków o dopłaty bezpośrednie. Czeka nas ogromne wyzwanie. Po raz pierwszy w historii wnioski o płatność dopłat bezpośrednich musimy złożyć w wersji elektronicznej. Nie będzie możliwości poprawek, uzupełnień i wizyt w Agencji w celu poprawienia obrysu działki bądź źle wpisanej powierzchni. Dlatego apeluję i proszę nie bagatelizujmy sprawy, nie czekajmy do ostatniej chwili. Duża część rolników miała możliwość złożenia oświadczeń o braku zmian, dotyczyło to mniejszych gospodarstw, ale znacząco usprawniło procedurę. Zachęcam Was już teraz do wizyt w biurach powiatowych ARiMR gdzie uruchomione będą stanowiska pozwalające na pomoc przy wypełnieniu wniosków. Nie zwlekajcie, bo skutki opóźnień mogą być dla nas bardzo kosztowne. Tradycyjnie już na każdego z Was czekają doradcy ODR-ów. Pomoc i doradztwo uzyskacie w biurach izby i u naszych delegatów, którzy z racji uczestnictwa w szkoleniach, spotkaniach mają wiedzę pozwalającą pokierować każdego zagubionego rolnika. Bo – jednak – nie ma co ukrywać dla wielu z nas komputer to trochę taka czarna magia, budzi nieufność i swego rodzaju strach. Wierzę, że podołamy temu wyzwaniu. Jestem przekonany, że każdy dolnośląski rolnik w terminie złoży swój wniosek. Zachęcam do lektury naszej gazety bo tutaj jest wiele praktycznych uwag jak to zrobić i do kogo się zwrócić.

Leszek Grala
Prezes Izby

Słowa prezesa

Wiosna za pasem...

Przydatne linki
Kalendarz

Money.pl

Money.pl - Kliknij po więcej
Forex
 CHF / PLN 3,6988 +0,23% [12:58]
 EUR / JPY 128,5600 -0,09% [12:58]
 EUR / PLN 4,2958 -0,04% [12:58]
 USD / JPY 109,6860 -0,23% [12:58]
 USD / PLN 3,6648 -0,18% [12:58]
Wspierane przez Money.pl

Imieniny:
Joanna, Zuzanna