Wydaje się…

Wydaje się, że jeszcze kilka chwil temu zimna wiosna powodowała nasz uzasadniony niepokój. A już z całym rozmachem wkroczyliśmy w żniwa, czas dla rolnika szczególny. Czas na który czeka z utęsknieniem i czas, który pozwala zebrać plon ciężkiej całorocznej pracy. Moje wcześniejsze obawy wynikające z nietypowej wiosny spełniły się z nawiązką. Jeszcze rośliny nie umocniły się po zimowo wiosennych wstrząsach a już zagościła się na przeważającej części Polski i u nas, na Dolnym Śląsku susza. Susza jakiej nie spotykaliśmy tutaj od lat. Ja przynajmniej nie pamiętam od dwóch dekad co najmniej. Powiem szczerze, że tegoroczna pogoda uzmysłowiła mi co czuje gospodarz jak na jego oczach ginie i usycha owoc jego całorocznej pracy. Z żalem i smutkiem patrzyłem na usychające pszenice, żyta i rzepaki. Które nie dość, że zakwitły dwa tygodnie wcześniej to jeszcze każdego dnia pragnęły kropli deszczu. Zboża jare uschły zanim na dobre udało im się wykłosić. Rośliny ratowały się a tymczasem Niebo skąpiło suchej ziemi kropli deszczu dosłownie i w przenośni jak mówią słowa piosenki…
Jeszcze na dobre nie rozpoczęły się wakacje a już w gospodarstwach zaczął się ruch i przygotowania do żniw. Zbieramy „owoc swojej całorocznej pracy”, zbieramy owoc wyprodukowany w trudnym jak nigdy roku, gdzie jesienne deszcze nie pozwoliły obsiać wszystkich pól, gdzie zimowe mrozy i skandynawskie wręcz wiatry przetrzebiły osłabione rośliny. Rok bez wiosny, bez czasu gdy rośliny budując swoją masę tworzyły podstawę dobrego plonu i udanych żniw. Nie… w tym roku była zima i lato, od razu upalne wręcz tropikalne bez kropli deszczu, z lokalnymi burzami i gradobiciami. Taka pogoda spowodowała, że nie ma euforii w rolniczych rodzinach, nie ma radości w gospodarstwach. Jest natomiast przerażenie gdy z pól zjeżdżamy z przyczepami do połowy wypełnionymi płodami i jest obawa o przyszłość. Jest to zły, może nawet bardzo zły rok dla naszego rolnictwa i nawet nadzieje związane z powołaniem na Ministra Rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego nie rekompensują złego nastroju i kipiącego z nas, rolników niezadowolenia. Bo choć na czele resortu staje człowiek wywodzący się z rolniczego samorządu, znający ten samorząd jak mało kto, człowiek o wyrazistych poglądach, pracowity i pełen werwy to sytuacja jest zła… Susza spustoszyła plantacje, zboża ozime plonują często ponad 50 – 70 % niżej, jare natomiast są jeszcze słabsze. Podobnie jest z innymi uprawami. Łąki wyschły już z końcem czerwca, ludzie nie maja czym karmić zwierząt. Komisje suszowe szacują w oparciu o wytyczne IUNG, które dla wielu z nas są niezrozumiałe, bo jak na tym samym polu może wyschnąć owies a gryka już nie koniecznie. Jeszcze dobitniej widać to przy szacowaniu ozimin gdzie odstępowano od szacowania rzepaków. Ten sposób oprotestowaliśmy i nie ma naszej zgody na ten szkodliwy sposób szacowania strat. Dane IUNG powinny być wytycznymi a decyzje powinny podejmować na polu komisje lub biegli powołani przez rolników. Minister Ardanowski na spotkaniu z Izbami przekazał informacje, że od przyszłego roku sposób szacowania strat będzie oparty na zdjęciach satelitarnych. Wierzę Ministrowi i czekam na konkretne działania a jak pokazuje przykład zapraw z substancją czynna opartą na neonikotynoidach nie są to tylko puste słowa i obietnice. I gdyby nie ogólna sytuacja w gospodarstwach spowodowana sytuacją ekonomiczną związaną z suszą, niskimi cenami warzyw i owoców czy wreszcie kroczącym przez Polskę ASF-em przyjście do resortu rolnictwa człowieka mocno osadzonego w realiach wsi, kiedyś czynnego rolnika, działacza izbowego z optymizmem patrzyłbym w przyszłość. Mimo wszystko jestem za tym byśmy w swoich działaniach wspierali ministra Ardanowskiego nie tylko pozornie jak z reguły bywa. Chociaż od samego Ministra też oczekiwałbym mniej politycznych dygresji i złośliwości a więcej pracy. Bo my Rolnicy bardzo szybko oddzielamy ziarno od plew i chwastów. Zawsze podkreślałem i będę mówił do ostatnich dni, ze funkcje i stanowiska się pełni a Rolnikiem się jest !!! Bo to bardziej powołanie jak zawód…
Prace żniwne wkraczają w decydująca fazę i już niewiele możemy poprawić, zmienić. Tegoroczny czas dożynek powinien być okresem wytężonej dyskusji o przyszłości rolnictwa, o przyszłości naszych gospodarstw. Nie będą to łatwe dyskusje ale konieczne.
Szczęść Boże… Życzę udanego żniwowania

Leszek Grala
Prezes Izby

Słowa prezesa

Jak żyć Panie Premierze?...

Przydatne linki
Kalendarz

Money.pl

Money.pl - Kliknij po więcej
Forex
 CHF / PLN 3,8180 +0,00% [21:59]
 EUR / JPY 132,2500 +0,00% [21:59]
 EUR / PLN 4,3019 +0,00% [21:59]
 USD / JPY 112,5550 +0,00% [21:59]
 USD / PLN 3,6609 +0,00% [21:59]
Wspierane przez Money.pl

Imieniny:
Tomasz, Maurycy