W dniu 4 września 2017 r. w Ponadregionalnym Rolniczym Centrum Kongresowym w Pawłowicach odbyła się debata rolniczo-łowiecka zorganizowana przez Dolnośląską Izbę Rolniczą we współpracy z Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu. Była to ostatnia z cyklu 4 debat rolniczo-łowieckich zorganizowanych przez DIR w bieżącym roku. Debata skierowana była przede wszystkim do osób zajmujących się na co dzień problematyką szacowania szkód łowieckich, jak również do tych, których szkody te dotykają w największym stopniu, czyli rolników. Wśród uczestników obecni byli delegaci Rad Powiatowych DIR powiatów: wrocławskiego, wołowskiego, oleśnickiego, oławskiego, strzelińskiego, milickiego, trzebnickiego i średzkiego, przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu i jednostek organizacyjnych przez nią nadzorowanych - nadleśnictw, właściciele i dzierżawcy terenów rolnych i leśnych, rolnicy, myśliwi oraz przedstawiciele samorządów terytorialnych.

Celem debaty było podjęcie dyskusji nad aktualnie obowiązującymi procedurami szacowania oraz przepisami prawnymi regulującymi problematykę szkód łowieckich, jak również stanem łowiectwa w woj. dolnośląskim ze szczególnym uwzględnieniem liczebności populacji zwierzyny łownej i konieczności jej redukcji. Zaproszonych gości powitali: Pan Leszek Grala – Prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej oraz Pan Roman Rycombel – Przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu i zarazem Łowczy Okręgowy. Następnie głos zabrali prelegenci.

O „Ocenie stanów zwierzyny grubej na terenie wrocławskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego (w zasięgu terytorialnym RDLP we Wrocławiu) w roku 2017 i perspektywach na rok 2027” mówił Pan Adam Dziubacki z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu. W przedstawionej prezentacji dokonano szczegółowej analizy założeń wieloletnich łowieckich planów hodowlanych, jak również poruszono kwestię weryfikacji rocznych planów łowieckich polegającej na proporcjonalnym zwiększaniu ilości odstrzałów w stosunku do wzrostu pogłowia zwierzyny łownej tak, aby maksymalnie zminimalizować ilość wyrządzanych szkód w uprawach rolnych i leśnych. Ponadto przedstawiono dane dotyczące stanu pogłowia zwierzyny łownej na terenie RDLP we Wrocławiu oszacowane na rok 2017 i planowane do osiągnięcia w roku 2027. Oszacowana na rok 2017 liczebność jeleni na terenie RDLP we Wrocławiu wynosi 11 087 szt. W 2027 r. planuje się uzyskać liczebność populacji jeleni na poziomie 5 598 szt. Zagęszczenie populacji jeleni w 2017 r. zostało oszacowane na 78 szt./1 000 ha powierzchni leśnej, natomiast w roku 2027 planuje się uzyskać liczebność na poziomie 39 szt./1 000 ha powierzchni leśnej. Liczebność populacji sarny w roku 2017 r. oszacowana została na 30 649 szt. W roku 2027 planuje się uzyskać liczebność jej populacji na poziomie 17 843 szt. Zagęszczenie osobników w 2017 r. oszacowano na 52 szt./1 000 ha powierzchni ogólnej. Planowane zagęszczenie populacji sarny na 2027 r. to 30 szt./1 000 ha powierzchni ogólnej. Oszacowana na rok 2017 liczebność populacji dzika wynosi 10 431 szt. przy planowanym jej zredukowaniu do poziomu 2 953 osobników w 2027 r. Oszacowane zagęszczenie populacji dzika w 2017 r. wynosi 18 szt./1 000 ha powierzchni ogólnej (73 szt./1 000 ha powierzchni leśnej). W 2027 r. planuje się uzyskać zagęszczenie populacji dzika na poziomie 5 szt./1 000 ha powierzchni ogólnej (21 szt./1 000 ha powierzchni leśnej). Oszacowana liczebność populacji danieli wynosi w 2017 r. 1 634 szt., a planowana do uzyskania w roku 2027 – 1 281 szt. Zagęszczenie populacji wynosi odpowiednio: 11 szt./1 000 ha powierzchni leśnej (oszacowane na rok 2017) i 9 szt./1 000 ha powierzchni leśnej (planowane na rok 2027). Działania podejmowane obecnie przez RDLP we Wrocławiu mają na celu ograniczenie do 2027 r. liczebności zwierzyny grubej o: 22% (daniel), 72% (dzik), 42% (sarna) i 50% (jeleń). W skali całego kraju szczególnie dotkliwe dla rolników są szkody wyrządzane przez dziki. Do tego doszła jeszcze kwestia wirusa Afrykańskiego Pomory Świń, który powoli, ale nieustępliwie rozprzestrzenia się na terytorium RP. Jest już również obecny u naszych południowych sąsiadów, co stanowi realne zagrożenie dla ekonomicznego bytu dolnośląskich producentów trzody chlewnej. Dzik jest jednym z wektorów w przenoszeniu tej choroby. Z tego też powodu szybka i znacząca redukcja populacji dzików nabrała teraz szczególnego znaczenia. Myśliwi prowadzą intensywny odstrzał dzików w celu radykalnego zmniejszenia ich populacji. Ostatnio w sukurs staraniom myśliwych przyszedł również ustawodawca wprowadzając przepisy ułatwiające odstrzał tych zwierząt, m. in.: poprzez ustanowienie całorocznego okresu polowań na dziki na terenie całego kraju oraz możliwość jednoczesnego prowadzenia w jednym obwodzie łowieckim polowania indywidualnego i zbiorowego. Pomimo zwiększenia intensywności odstrzału liczebność populacji dzika spada bardzo powoli. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest zmiana struktury agrarnej, w tym wielkoobszarowe uprawy kukurydzy zapewniające zwierzętom dostępność wysokobiałkowej karmy i idealne schronienie. W tym miejscu Pan Roman Rycombel - Przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu poinformował zebranych, iż zgodnie z poleceniem Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego ds. Afrykańskiego Pomoru Świń Minister Środowiska we współpracy z kołami łowieckimi ma zredukować do 30 listopada br. populację dzików do poziomu 0,1 osobnika na km2 na wschód od Wisły. W pozostałej części kraju, ze szczególnym uwzględnieniem parków narodowych, populacja dzika ma zostać zredukowana do poziomu 0,5 osobnika na km2. Tak więc w najbliższym czasie myśliwych czeka ogrom pracy, ponieważ to właśnie na nich spoczywa cały ciężar odpowiedzialności za wykonanie zalecenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego ds. Afrykańskiego Pomoru Świń. W tym miejscu poruszono jeszcze jedną bardzo ważną kwestię. Plany odstrzału dzika do wykonania są bardzo wysokie a czasu na ich realizację pozostało ekstremalnie mało. Tymczasem coraz częściej pracę myśliwym utrudniają lub wręcz uniemożliwiają działacze ruchów „pseudoekologicznych”, którzy blokują polowania w myśl błędnie pojmowanej ochrony przyrody. A przecież na redukcji pogłowia dzików zależy w równej mierze tak rolnikom, jak i myśliwym. Stąd apel – pomagajmy sobie nawzajem. Zaniechanie wykonywania polowań tylko przez okres 2 lat doprowadziłoby do całkowitego zniszczenia upraw rolniczych przez dzikie zwierzęta i pozbawiło rodziny rolnicze źródła dochodu. Tego problemu „pseudoekolodzy” zdają się już nie dostrzegać.

W dalszej części spotkania temat „Stanu gospodarki łowieckiej oraz liczebności zwierzyny łownej i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych na terenie działania Nadleśnictwa Syców” omówił kolejny prelegent – Pan Marcin Dubicki – Z-ca Nadleśniczego Nadleśnictwa Syców. Nadleśnictwo Syców będące jednostką Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu obejmuje swym zasięgiem tereny pogranicza Wielkopolski, Dolnego Śląska i Opolszczyzny, a pod opieką miejscowych leśników znajduje się ponad 21 tysięcy hektarów lasów o zróżnicowanym charakterze.

Ostatnia wygłoszona podczas debaty prelekcja dotyczyła zagadnienia „Szacowania szkód łowieckich ze szczególnym uwzględnieniem zasad ich zgłaszania”. Została ona przygotowana i wygłoszona przez Pana Zenona Grakowicza z Dolnośląskiej Izby Rolniczej. Obowiązujące prawo - ustawa z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie stanowi, iż to dzierżawca bądź zarządca obwodu łowieckiego, którym jest najczęściej koło łowieckie, zobowiązany jest do wynagrodzenia szkód, które zostały wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny bądź też przy wykonywaniu polowania. W przypadku powstania szkód, przedstawiciele dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego dokonują oględzin i szacowania, a także ustalają wysokość odszkodowania. We wspomnianych czynnościach, na żądanie strony, może uczestniczyć przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolniczej. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego ma obowiązek poinformowania właściwego miejscowo wójta (burmistrza, prezydenta miasta) oraz właściwą terytorialnie izbę rolniczą o osobach uprawnionych do przyjmowania zgłoszeń szkód wyrządzonych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny w uprawach i płodach rolnych. Właściciel lub posiadacz gruntu, na którym powstała szkoda powinien ją zgłosić w formie pisemnej (najlepiej listem poleconym lub osobiście, jeśli istnieje taka możliwość) osobie wskazanej przez koło łowieckie do przyjmowania zgłoszeń szkód, w terminie 3 dni od dnia jej stwierdzenia, a w przypadku szkód wyrządzonych w sadach – w terminie 14 dni od dnia ich powstania z jednoczesnym określeniem liczby uszkodzonych drzew. Szacowania szkód dokonują upoważnieni przedstawiciele dzierżawcy – po uprzednim uzgodnieniu z poszkodowanym – w terminie 7 dni od zgłoszenia. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego zawiadamia poszkodowanego o terminie szacowania szkody nie później niż na 2 dni przed jej dokonaniem, a za porozumieniem stron – w terminie krótszym. W przypadku szacowania ostatecznego musi się ono odbyć najpóźniej na dzień przed sprzętem uszkodzonej lub zniszczonej uprawy. O terminie planowanego sprzętu uszkodzonej uprawy poszkodowany jest zobowiązany powiadomić szacującego w formie pisemnej w terminie 7 dni przed zamierzonym sprzętem. Z oględzin, ostatecznego szacowania szkody oraz ponownego szacowania szkody szacujący sporządzają protokół, który podpisują: szacujący, poszkodowany albo jego pełnomocnik oraz przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolniczej, jeżeli uczestniczył w tej czynności. Gdy poszkodowany jest nieobecny lub odmawia podpisania protokołu, szacujący zamieszcza o tym informację w protokole – z podaniem przyczyny braku podpisu. Poszkodowany może wnieść zastrzeżenia do protokołu. Niezgłoszenie właściwej jednostce szkody wyrządzonej w uprawach przez zwierzęta łowne nie wyłącza możliwości dochodzenia przez poszkodowanego w postępowaniu sądowym roszczenia o wynagrodzenie tej szkody, jednakże poszkodowany, który nie dopełnił obowiązku niezwłocznego zgłoszenia szkody, musi liczyć się z trudnościami, jakie może ewentualnie napotkać w procesie sądowym, podejmując inicjatywę w celu dostatecznego wykazania w postępowaniu dowodowym faktu szkody i jej rozmiarów. Zgodnie z ustawą Prawo łowieckie (art. 48) odszkodowanie nie przysługuje: 1) osobom, którym przydzielono grunty stanowiące własność Skarbu Państwa jako deputaty rolne na gruntach leśnych; 2) jeśli szkoda powstała w uprawach lub płodach, które nie zostały zebrane pomimo upłynięcia 14 dni od zakończenia okresu zbioru tego gatunku roślin w danym regionie, określonego przez sejmik województwa w drodze uchwały; 3) jeśli posiadacz gruntu nie zgodził się na wcześniejsze zabezpieczenie przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego upraw lub płodów przed szkodami; 4) jeśli szkoda była nieznaczna (o wartości nieprzekraczającej 100 kg żyta w przeliczeniu na 1 ha uprawy); 5) jeśli płody były składowanie w bezpośrednim sąsiedztwie lasu; 6) jeśli uprawa rolna została założona z rażącym naruszeniem zasad agrotechnicznych. Należy pamiętać, że za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich odpowiada Skarb Państwa, a odszkodowania w tym przypadku wypłaca zarząd województwa ze środków budżetu państwa. Skarb Państwa odpowiada również za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną (np. łoś), w ten sposób, że za szkody te wyrządzone na obszarach:
1) obwodów łowieckich leśnych odszkodowania wypłaca Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe ze środków budżetu państwa;
2) obwodów łowieckich polnych i obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich odszkodowanie wypłaca zarząd województwa ze środków budżetu państwa.

Ponadto Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez niektóre gatunki zwierząt objęte ochroną gatunkową – żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie i bobry. Zgłoszenia szkód wyrządzanych przez te zwierzęta dokonuje się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

Z jednej strony wysokość wypłacanych przez koła łowieckie odszkodowań nie zawsze rekompensuje straty poniesione przez rolnika, na którym spoczywa ciężar przywrócenia potencjału produkcji rolniczej. Z drugiej jednak strony należy mieć świadomość, że w dobie gwałtownego wzrostu populacji dzikich zwierząt i zachodzących dynamicznie zmian sytuacji ekonomicznej polskiego rolnictwa koła łowieckie nie udźwigną samodzielnie ciężaru finansowego odszkodowań. Na myśliwych ciążą zbyt duże zobowiązania, również finansowe. Przy tej okazji poruszono kwestię koniecznych zmian w Prawie Łowieckim. Aktualnie obowiązująca ustawa z dnia 13 października 1995 r. nie przystaje do obecnych czasów. Uchwalona nowa ustawa zakładająca utworzenie Funduszu Odszkodowawczego, która miała obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. nie weszła w życie, gdyż w budżecie krajowym nie zostały zaplanowane środki finansowe na ten cel. Same koszty administracyjne wprowadzenia nowej ustawy wahają się w granicach 250-300 mln zł. Według uczestników debaty zmiany w Prawie Łowieckim powinny zmierzać w kierunku ustanowienia współodpowiedzialności finansowej Skarbu Państwa za szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta w uprawach i płodach rolnych. Obecnie funkcjonująca zasada 100% finansowej odpowiedzialności kół łowieckich skutkuje niewydolnością całego systemu szacowania i wypłaty odszkodowań, dlatego też tak ważny jest wzajemny szacunek i zrozumienie pomiędzy rolnikami i myśliwymi. Każde szacowanie szkody zakończone porozumieniem w kwestii wysokości należnego odszkodowania jest tak naprawdę sukcesem obu stron – rolnika i koła łowieckiego. Powinniśmy uczynić wszystko, aby droga sądowa pozostawała ostatecznością.

dr inż. Anna Pętalska-Nispoń

ZAPRASZAMY DO GALERII ZDJĘĆ

Prezes

Z pól zniknęły już... Czytaj więcej->

listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
Kursy walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
NBP 2017-11-17
USD 3,5965 +0,02%
EUR 4,2419 +0,17%
CHF 3,6266 +0,00%
GBP 4,7662 +0,55%
Wspierane przez Money.pl
Imieniny obchodzą: Edyta, Edmund, Anatol