Stanowisko VI Walnego Zgromadzenia Dolnośląskiej Izby Rolniczej VII kadencji z dnia 3 grudnia 2025 roku

10 grudnia 2025

Walne Zgromadzenie Dolnośląskiej Izby Rolniczej wyraża głębokie zaniepokojenie obecną, niezwykle trudną sytuacją w rolnictwie. Jest to okres pełen ogromnych wyzwań finansowych, a liczne protesty stanowią dowód drastycznie spadającej rentowności produkcji rolnej.

Głównym problemem, z którym mierzą się rolnicy, jest potężny spadek opłacalności większości kluczowych kierunków produkcji rolnej. Ceny podstawowych płodów rolnych znalazły się na poziomie, który przeważnie nie pokrywa rocznej sumy kosztów uprawy. Ceny płodów rolnych oscylują w okolicach cen sprzed około 2 dekad, wpędzając rolników
w zadłużenie. Kryzys cenowy jest bezpośrednio powiązany z masowym importem z Ukrainy oraz rynków spoza UE, co trwale destabilizuje rynek krajowy. Ten niekontrolowany przepływ towarów uniemożliwia uczciwą konkurencję. Rolnicy domagają się pilnych działań rządu mających na celu uregulowanie przepływu towarów i zapewnienie polskim producentom stabilnych warunków prowadzenia produkcji, której celem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Rygorystyczne wymagania Europejskiego Zielonego Ładu, które nadal nakładają
na gospodarstwa bardzo kosztowne obowiązki środowiskowe sprawiają, że postulaty protestujących coraz mocniej koncentrują się na uproszczeniu Wspólnej Polityki Rolnej.
Dzisiaj wiele środków jest nieskuteczna, tylko generuje konieczność ponoszenia kosztów kolejnych zabiegów. Duże kontrowersje wśród właścicieli gospodarstw budzi obowiązek wdrażania zmian w strukturze zasiewów. Konieczność wydzielania gruntów pod obszary nieprodukcyjne, takie jak ugorowanie, jest postrzegana jako niepotrzebne ograniczanie potencjału produkcyjnego. Wymagania dla gospodarstw utrzymujących zwierzęta, jak się okazuje, wcale nie są jednolite w całej UE.

Do tego dochodzi zmienność klimatyczna, która będzie już stałym, a przede wszystkim kosztownym elementem warunkującym efektywność produkcji. Towarzysząca temu presja
na coraz bardziej ekologiczną produkcję sprawia, że wszystko grzęźnie w niesłychanie rozbudowanej biurokracji. A na co dzień rolnicy zmagają się jednocześnie z suszą rolniczą oraz nagłymi i niszczycielskimi zjawiskami, jak gradobicia, nawałnice i powodzie, które powodują powstawanie strat liczonych w milionach złotych.  Praktycznie już nikt nie może się czuć pewny, że będzie miał gwarancję opłacalnej produkcji rolnej i może myśleć o przyszłości
i pracy na wsi. Dzisiaj o to się wszyscy martwią, boją się inwestować w cokolwiek, bo nie mają pewności czy zaraz nie pojawi się jakaś ustawa, która znów zmieni jakieś normy, jakieś standardy i okaże się, że zrealizowana inwestycja już nie odpowiada standardom i trzeba
to wszystko przebudowywać. Ciągle wchodzą nowe przepisy dotyczące technologii upraw rolnych z uwzględnieniem zmian klimatycznych. Jest ciągłe dokręcanie „ekologicznej śruby”, są ciągle nowe propozycje ekoprodukcji, działań zeroemisyjnych, wbrew dotychczasowym protestom rolników z całej Europy.

Brak jednolitej metodologii badania dochodów w rolnictwie wciąż utrudnia skuteczne diagnozowanie faktycznej sytuacji finansowej gospodarstw i opracowanie trafnych programów wsparcia. Publikowany przez GUS dochód jest tylko wskaźnikiem, jednak pamiętajmy,
że w praktyce koszty produkcji, kredyty i inwestycje znacząco obniżają dochód rzeczywisty. Sytuacja ekonomiczna pogarsza się, wartość zadłużenia rolników indywidualnych stale rośnie, stanowiąc poważne zagrożenie dla stabilności całego sektora, a dochód rolniczy jest określony na zaskakująco wysokim poziomie! Ten stały wzrost zadłużenia indywidualnego rolników osiągnął alarmujący poziom w skali całego kraju, odbierając gospodarstwom płynność finansową. Pogorszenie nastrojów finansowych naturalnie hamuje inwestycje
w modernizację, co jest kluczowe dla zwiększenia efektywności i konkurencyjności polskiego rolnictwa. Eksperci podkreślają, że tylko poprzez inwestowanie w rolnictwo precyzyjne
i nowoczesne technologie można zredukować koszty operacyjne i optymalizować produkcję
w długiej perspektywie. Brak wystarczających środków na kredyty preferencyjne sprawia,
że doszło do niespotykanej dawno sytuacji, gdy nawet „najsilniejsze” gospodarstwa stoją przed realnym zagrożeniem utraty płynności finansowej.

W kontekście łańcucha dostaw, problemem pozostaje duża różnica między ceną płaconą rolnikowi za surowiec a ceną, którą konsument widzi na półce sklepowej. Ta dysproporcja wskazuje na potrzebę lepszej kontroli marż handlowych przez odpowiednie organy państwowe. Należy wzmocnić w znaczący sposób prowadzone przez Ministerstwo Rolnictwa działania mające na celu promocję polskiej żywności wśród konsumentów.

Mamy przed sobą ratyfikację umowy z krajami Mercosur, gdzie w części państw rolnicy  zbierają dwa plony w roku dla niektórych upraw, co spędza sen z powiek europejskim rolnikom.

Walne Zgromadzenie Dolnośląskiej Izby Rolniczej po raz kolejny wyraża sprzeciw dla Umowy z krajami Mercosur. Przyszłość rolnictwa wymaga stabilizacji rynku wewnętrznego
w pierwszej kolejności. Konieczna jest szybka racjonalizacja unijnych wymogów środowiskowych. Walne Zgromadzenie Dolnośląskiej Izby Rolniczej żąda złagodzenia restrykcji dotyczących użycia środków do produkcji rolnej. Oczekujemy uruchomienia stałych i dostępnych w długiej perspektywie, gwarantowanych mechanizmów realnego wsparcia dla producentów rolnych, szybkiego i efektywnego wsparcia finansowego w obliczu wyzwań klimatycznych i geopolitycznych. Bez natychmiastowej i zdecydowanej interwencji władz los wielu gospodarstw, nie tylko tych na Dolnym Śląsku, będzie poważnie zagrożony.

 

 

Znajdź nas na FB

BIP

Fundacja

Fundacja Izydora

więcej

Screenshot

Do góry